Pokolenie nasączone bólem.
piątek, 12 lipca 2013
czwartek, 17 stycznia 2013
12.
Tak urodzinowo.
Z racji tego, że jest dziś bardzo ważny dzień dla bardzo ważnej dla mnie osoby to myślę, że mogę coś tu dla niej napisać. I pamiętam oczywiście, że Ty w zeszłym roku, dwudziestego pierwszego maja także to zrobiłeś. W sumie.. To co chciałam Ci życzyć to już chyba napisałam Ci na facebook'u i na gadu, ale to nic! Więc znamy się od 15 lutego poprzedniego roku. Ile to już czasu. Nie zawsze było dobrze, prawda? Ale starałam się być przy Tobie na tyle ile tylko mi pozwalałeś. Nawet jeśli nie słowem, to duchem. Zawsze. I nie wyszło nam. Ale co z tego skoro nadal potrafimy się śmiać godzinami przez telefon? Dla mnie to nic nie zmienia. Ważne, że odnalazłeś szczęście przy boku Marty, że się uśmiechasz! Że jest ktoś dla kogo na Twojej twarzy pojawia się szczery uśmiech. Jestem z Ciebie dumna, że tyle wytrzymujesz ze mną :3 I z Anią i Pawłem. A co do nich to proszę - nie przejmuj się tak. Nie warto. Bo wtedy już nie jesteś taki szczęśliwy, a to źle. Nie pozwól by oni byli powodem Twoich smutków i złości! Życzę Ci cholernie dużo zdrówka, palaczu pieprzony. :* I.. Żebyś tyle nie palił. Wszystkiego. Nienawidzę tego. No i kolejnych lat znajomości ze mną! I żebyś znalazł sobie piękną, dobrze płatną pracę, super autko i szóstkę słodkich Aniołków. I DUŻO UŚMIECHU, SEKSU I RADOŚCI W TEN DZIEŃ. Ja se Ciebie kocham, bardzo. <3
Z racji tego, że jest dziś bardzo ważny dzień dla bardzo ważnej dla mnie osoby to myślę, że mogę coś tu dla niej napisać. I pamiętam oczywiście, że Ty w zeszłym roku, dwudziestego pierwszego maja także to zrobiłeś. W sumie.. To co chciałam Ci życzyć to już chyba napisałam Ci na facebook'u i na gadu, ale to nic! Więc znamy się od 15 lutego poprzedniego roku. Ile to już czasu. Nie zawsze było dobrze, prawda? Ale starałam się być przy Tobie na tyle ile tylko mi pozwalałeś. Nawet jeśli nie słowem, to duchem. Zawsze. I nie wyszło nam. Ale co z tego skoro nadal potrafimy się śmiać godzinami przez telefon? Dla mnie to nic nie zmienia. Ważne, że odnalazłeś szczęście przy boku Marty, że się uśmiechasz! Że jest ktoś dla kogo na Twojej twarzy pojawia się szczery uśmiech. Jestem z Ciebie dumna, że tyle wytrzymujesz ze mną :3 I z Anią i Pawłem. A co do nich to proszę - nie przejmuj się tak. Nie warto. Bo wtedy już nie jesteś taki szczęśliwy, a to źle. Nie pozwól by oni byli powodem Twoich smutków i złości! Życzę Ci cholernie dużo zdrówka, palaczu pieprzony. :* I.. Żebyś tyle nie palił. Wszystkiego. Nienawidzę tego. No i kolejnych lat znajomości ze mną! I żebyś znalazł sobie piękną, dobrze płatną pracę, super autko i szóstkę słodkich Aniołków. I DUŻO UŚMIECHU, SEKSU I RADOŚCI W TEN DZIEŃ. Ja se Ciebie kocham, bardzo. <3
środa, 16 stycznia 2013
10.
Posypane życie jak krechy na lusterku.
Wszystko powoli we mnie zamiera, upada na dno mojej podłamanej, kruchej psychiki. W dupie mam co teraz o mnie myślisz. To mój blog, użalam się nad sobą, a jak Ci coś nie pasuję to zawsze masz taki piękny czerwony krzyżyk w prawym, górnym rogu i po problemie. Otchłań czerni zabiera mnie do siebie. Destrukcyjny proces. Ulegam. Nie mam już po co, dla kogo walczyć. "Upadły anioł co zostawił serce w zastaw. Pamiętasz? Mieliśmy pokazać plecy światu, a skończyło się jak zwykle, pierdolone fatum." Tak bardzo chciałabym umieć Ci ufać bezgranicznie, podążać za Twoimi słowami, nie widzieć w głowie czarnych scenariuszy malowanych przez moją wyobraźnię i podsycanych przez słowa niektórych. Boję się. Dobrze wiesz, że co wieczór zapełniasz moją głowę, nasze plany. Chcę w to wierzyć. Coraz bardziej się boję.
Light me up a cigarette and put it in my mouth. You're the only one that wants me to die.
wtorek, 15 stycznia 2013
9.
Pokolenie nasączone bólem.
Postanowiłam dodać nowego posta, od początku na spokojnie. Jest wiele spraw, które powinnam dobrze przemyśleć. Przede wszystkim zastanowić się nad sobą! Nad tym co mną kieruję, co mam w sercu i czego chcę. To cholernie trudne. Nie łatwo zapomnieć o kimś kto jest dla Ciebie całym światem, a w kilka chwil zmienia Twoje życie w cierpienie. Każdy z nas już chyba to przechodził, prawda? Litry łez wylane do poduszki przez ten ból rozlewający się po całym ciele i rozrywający od środka. Nie miłość. Pozostaje także aspekt dalszego prowadzenia tego całego chłamu, czyli - fejsbuka, fotobloga, blogspota. Nie wiem czy to dla mnie. Wydaje mi się, że jak piszę to wszystko jest rozklecone, rozdygotane, niepoukładane. Tak właśnie wygląda w mojej głowie. Adijos, dobranoc.
Postanowiłam dodać nowego posta, od początku na spokojnie. Jest wiele spraw, które powinnam dobrze przemyśleć. Przede wszystkim zastanowić się nad sobą! Nad tym co mną kieruję, co mam w sercu i czego chcę. To cholernie trudne. Nie łatwo zapomnieć o kimś kto jest dla Ciebie całym światem, a w kilka chwil zmienia Twoje życie w cierpienie. Każdy z nas już chyba to przechodził, prawda? Litry łez wylane do poduszki przez ten ból rozlewający się po całym ciele i rozrywający od środka. Nie miłość. Pozostaje także aspekt dalszego prowadzenia tego całego chłamu, czyli - fejsbuka, fotobloga, blogspota. Nie wiem czy to dla mnie. Wydaje mi się, że jak piszę to wszystko jest rozklecone, rozdygotane, niepoukładane. Tak właśnie wygląda w mojej głowie. Adijos, dobranoc.
kochana nuteczka.
8.
Ty powiedz ile wart jest człowiek, ile masz go w sobie? Sam sobie odpowiedz.
Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce.
Ja pierdole.
Totalny zanik mózgu.
Kocham Cię.
Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce.
Ja pierdole.
Totalny zanik mózgu.
Kocham Cię.
piątek, 11 stycznia 2013
6.
Live me out with the waste.
Kolejna zima. Wolałabym wrócić do tamtych ferii, tamte były o wiele lepsze, prawda? Chociaż zwiastowały potem ogromne cierpienie myślę, że było warto. Że było warto poznać tak wspaniałą osobę, którą w pewien sposób mam przy sobie do dziś. Nie ważne.
Rozmawiam sobie z Lucynką na skejpie, która na mnie krzyczy, że mi wpierdoli. Nie. Kocham Cię, głupia wariatko.
Zastanawiam się coraz częściej jaki sens ma moje "jestestwo" na tym świecie. Potrzebuję tylu osób, może to nie wiele, ale Ci którzy są mi niezbędni do funkcjonowania.. Mam czasem wrażenie, że odwracają się ode mnie mając dość moich narzekań, humorów. Nie wiem jak mam to w sobie zmienić. Choć chciałabym to nie potrafię. Już taka moja kurewska natura.
Chciałabym Cię dziś czuć przy sobie, cholernie. Wdychać zapach twych delikatnych perfum i zasypiać w Twoich ramionach co wieczór by każdego nowego dnia budzić się z tym cholernym przekonaniem, że jesteś tu, kochasz i pragniesz.
Jedno wielkie kłamstwo, nadzieja to suka. Dobranoc.
Kolejna zima. Wolałabym wrócić do tamtych ferii, tamte były o wiele lepsze, prawda? Chociaż zwiastowały potem ogromne cierpienie myślę, że było warto. Że było warto poznać tak wspaniałą osobę, którą w pewien sposób mam przy sobie do dziś. Nie ważne.
Rozmawiam sobie z Lucynką na skejpie, która na mnie krzyczy, że mi wpierdoli. Nie. Kocham Cię, głupia wariatko.
Zastanawiam się coraz częściej jaki sens ma moje "jestestwo" na tym świecie. Potrzebuję tylu osób, może to nie wiele, ale Ci którzy są mi niezbędni do funkcjonowania.. Mam czasem wrażenie, że odwracają się ode mnie mając dość moich narzekań, humorów. Nie wiem jak mam to w sobie zmienić. Choć chciałabym to nie potrafię. Już taka moja kurewska natura.
Chciałabym Cię dziś czuć przy sobie, cholernie. Wdychać zapach twych delikatnych perfum i zasypiać w Twoich ramionach co wieczór by każdego nowego dnia budzić się z tym cholernym przekonaniem, że jesteś tu, kochasz i pragniesz.
Jedno wielkie kłamstwo, nadzieja to suka. Dobranoc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpeg)





